- Witaj po Ciemnej stronie Mocy. - uśmiechnął się i usiadł na swoim łóżku. - Wstawaj, ubieraj się i idziemy na śniadanie. Popatrzyłam na telefon. Nie chętnie się podniosłam z łóżka i poszłam do łazienki. Po chwili byłam gotowa. Pomachałam Kamilowi, który był wpatrzony w swój telefon.
- Ewka ? - spytałam.
- Tak. - odpowiedział, a ja przewróciłam oczami. - Zazdrosna ?
- Nie, głodna ! Rusz się ! - powiedziałam, a może raczej krzyknęłam.
- Dobra, dobra tylko spokojnie. - wyszliśmy z pokoju. Reszta polskiej kadry siedziała już w jadalni.
Ledwo zjedliśmy śniadanie, a już trzeba było jechać na skocznię, więc wzięliśmy wszystko co potrzebne i
zapakowaliśmy się do busa. Droga minęła szybko i przyjemnie, ponieważ chłopcy
stwierdzili, że wymyślą o mnie piosenkę. Z początku nie szło im to za dobrze,
ale jak się rozkręcili to rymy same wychodziły im z ust, a ja nie mogłam się
przestać śmiać. Co chwilę ktoś inny rzucał jakimś genialnym rymem.
*na skoczni*
Piąte miejsce po pierwszej serii ? Dobrze ! Jeszcze można powalczyć o podium.
Przed wejściem na belkę, przypomniało mi się jedno zdanie z piosenki chłopców. 'Ma kości pneumatyczne i w dół skoczni ciśnie.' Od razu się uśmiechnęłam i ostrożnie wsunęłam się na belkę. Z uśmiechem popatrzyłam przed siebie. Odbiłam się od belki, by zrobić coś co naprawdę kocham. Prawie idealne wyjście z progu, spokojny lot, dobra odległość i telemark na zakończenie. Byłam zadowolona ze swojego skoku, pokazałam to kibicom unosząc ręce do góry. Przy moim nazwisku pokazała się jedynka. Zajęłam miejsce lidera, choć długo tam nie postałam, bo następna skoczkini skoczyła dalej. Pogratulowałam jej i pozbierałam swoje rzeczy i poszłam w stronę polskiego domku. Szłam zamyślona, nie wiedząc co się dzieje na skoczni.
Stałam z dziewczynami, z którymi miałam stanąć na podium. Z mojej twarzy nie znikał uśmiech. Spiker wypowiedział moje imię i nazwisko. Uśmiechnęłam się, pomachałam do kibiców, pobiegłam w stronę podium i wskoczyłam na trzeci stopień. Nie umiem opisać swojej radości. Wspaniali kibice. Wszyscy się cieszyli. Każda z nas dostała jakiś mały pucharek i bukiet. Jeszcze jedna dekoracja i można jechać do hotelu. Dzień wspaniały, pełny emocji na pewno na długo go zapamiętam.
__________________________
Ahhhh... Bla, bla, bla strasznie krótkie ;/ Choć moje rozdziały ogólnie są krótkie. Słaby jak poprzedni, ale brak mi WENY. :( Co do tej piosenki, niby ją napisałam, ale nie jestem do niej przekonana, więc se odpuściłam.
Teraz będzie weekend majowy mam nadzieję, że nareszcie uda mi się napisać co 'fajnego'. Sorry. ;/
Masakra... nie ma co więcej pisać. Dziękuję i dobranoc.
Liga Mistrzów everywhere ! Kibicujemy ! ♥
*na skoczni*
Graliśmy w siatkówkę. No dobra
odbijaliśmy piłkę w kółku. Co chwilę ktoś coś krzyczał. Oczywiście jak to ja co
chwilę leżałam na ziemi, bo chciałam 'uratować'
piłkę przed upadkiem. Chłopcy co chwilę podawali do mnie, nie wiem zmówili się czy co. Nagle
Maciek posłał piłkę na środek. Do piłki ruszyłam ja i Krzysiek i zamiast
ją odbić znaleźliśmy się na ziemi. Wszyscy zaczęliśmy się śmiać.
- No znowu przez Krzyśka na plecach. No, ale dzisiaj to my się jeszcze chyba nie zderzyliśmy. - stwierdziłam. Titus, który już zdążył się podnieść, podał mi rękę,żeby pomóc mi wstać. Popatrzyłam na zegarek.
- Łohoo, za 20 minut konkurs. To ja lecę ! - krzyknęłam i pobiegłam w stronę polskiego domku.
- No znowu przez Krzyśka na plecach. No, ale dzisiaj to my się jeszcze chyba nie zderzyliśmy. - stwierdziłam. Titus, który już zdążył się podnieść, podał mi rękę,żeby pomóc mi wstać. Popatrzyłam na zegarek.
- Łohoo, za 20 minut konkurs. To ja lecę ! - krzyknęłam i pobiegłam w stronę polskiego domku.
Piąte miejsce po pierwszej serii ? Dobrze ! Jeszcze można powalczyć o podium.
Przed wejściem na belkę, przypomniało mi się jedno zdanie z piosenki chłopców. 'Ma kości pneumatyczne i w dół skoczni ciśnie.' Od razu się uśmiechnęłam i ostrożnie wsunęłam się na belkę. Z uśmiechem popatrzyłam przed siebie. Odbiłam się od belki, by zrobić coś co naprawdę kocham. Prawie idealne wyjście z progu, spokojny lot, dobra odległość i telemark na zakończenie. Byłam zadowolona ze swojego skoku, pokazałam to kibicom unosząc ręce do góry. Przy moim nazwisku pokazała się jedynka. Zajęłam miejsce lidera, choć długo tam nie postałam, bo następna skoczkini skoczyła dalej. Pogratulowałam jej i pozbierałam swoje rzeczy i poszłam w stronę polskiego domku. Szłam zamyślona, nie wiedząc co się dzieje na skoczni.
- Masz podium ! - ktoś nagle krzyknął.
- Co ? Serio ? - spytałam i ze zdziwieniem popatrzyłam na Krzyśka, który stał przede mną.
- No popatrz na tablice wyników. Jesteś druga, a została jeszcze jedna. Nie pilnujesz wyników ? - wytłumaczył z uśmiechem na twarzy. Spojrzałam na tablice, nie powstrzymałam emocji i zaczęłam piszczeć i skakać z radości.
- Zamyśliłam się trochę i nie wiedziałam co się dzieje. - odpowiedziałam na pytanie Titusa. - To teraz drugie czy trzecie miejsce. - powiedziałam i znowu popatrzyłam na tablice, bo ostatnia skoczkini właśnie skoczyła. Pokazała się jedynka co oznacza, że ja zajmuje ostatni stopień podium. Strasznie się cieszyłam. Moje pierwsze podium w Pucharze Świata w moim pierwszym sezonie. Po chwili przyszła reszta naszej kadry, by mnie po wyściskać i pogratulować.
- No to wy mi też teraz pozajmujcie dobre miejsca. - powiedziałam z uśmiechem, a oni zaczęli się śmiać.
- Zrobimy co w naszej mocy. I niech moc będzie z nami. - powiedział roześmiany Piotrek. - A teraz czas na rozgrzewkę. - zaczął podskakiwać reszta dołączyła do niego.
- Dobra wy się rozgrzewajcie, ja idę się przebrać, a potem kibicować. - powiedziałam i pokazałam im ściśnięte kciuki.
Dzisiaj
niekończąca się radość dla polskiej kadry. Chłopcy dzisiaj zajęli dobre
miejsca, zwłaszcza mój brat, który poszedł w moje ślady i wskoczył na
podium. Tylko on zajął drugie miejsce. Engelberg szczęśliwy dla polskich
skoków. A teraz dekoracja ! Najpierw skoczkinie, a potem skoczkowie.- Co ? Serio ? - spytałam i ze zdziwieniem popatrzyłam na Krzyśka, który stał przede mną.
- No popatrz na tablice wyników. Jesteś druga, a została jeszcze jedna. Nie pilnujesz wyników ? - wytłumaczył z uśmiechem na twarzy. Spojrzałam na tablice, nie powstrzymałam emocji i zaczęłam piszczeć i skakać z radości.
- Zamyśliłam się trochę i nie wiedziałam co się dzieje. - odpowiedziałam na pytanie Titusa. - To teraz drugie czy trzecie miejsce. - powiedziałam i znowu popatrzyłam na tablice, bo ostatnia skoczkini właśnie skoczyła. Pokazała się jedynka co oznacza, że ja zajmuje ostatni stopień podium. Strasznie się cieszyłam. Moje pierwsze podium w Pucharze Świata w moim pierwszym sezonie. Po chwili przyszła reszta naszej kadry, by mnie po wyściskać i pogratulować.
- No to wy mi też teraz pozajmujcie dobre miejsca. - powiedziałam z uśmiechem, a oni zaczęli się śmiać.
- Zrobimy co w naszej mocy. I niech moc będzie z nami. - powiedział roześmiany Piotrek. - A teraz czas na rozgrzewkę. - zaczął podskakiwać reszta dołączyła do niego.
- Dobra wy się rozgrzewajcie, ja idę się przebrać, a potem kibicować. - powiedziałam i pokazałam im ściśnięte kciuki.
Stałam z dziewczynami, z którymi miałam stanąć na podium. Z mojej twarzy nie znikał uśmiech. Spiker wypowiedział moje imię i nazwisko. Uśmiechnęłam się, pomachałam do kibiców, pobiegłam w stronę podium i wskoczyłam na trzeci stopień. Nie umiem opisać swojej radości. Wspaniali kibice. Wszyscy się cieszyli. Każda z nas dostała jakiś mały pucharek i bukiet. Jeszcze jedna dekoracja i można jechać do hotelu. Dzień wspaniały, pełny emocji na pewno na długo go zapamiętam.
__________________________
Ahhhh... Bla, bla, bla strasznie krótkie ;/ Choć moje rozdziały ogólnie są krótkie. Słaby jak poprzedni, ale brak mi WENY. :( Co do tej piosenki, niby ją napisałam, ale nie jestem do niej przekonana, więc se odpuściłam.
Teraz będzie weekend majowy mam nadzieję, że nareszcie uda mi się napisać co 'fajnego'. Sorry. ;/
Masakra... nie ma co więcej pisać. Dziękuję i dobranoc.
Liga Mistrzów everywhere ! Kibicujemy ! ♥
O tak Liga Mistrzów i kibicujemy!!! <3 Ja za BVB!!!!! :)
OdpowiedzUsuńKochana ty nie jęcz tak, opowiadanie całkiem dobre, naprawdę przyjemnie się czytało!
Gratuluję bohaterce zajęcia miejsca na podium w PŚ :D
Sytuacja upadku z Krzysiem genialna!
Odpocznij i niech moc weny będzie z Tobą!
Zapraszam do mnie w wolnej chwili: http://milosci-nie-oszukasz.blogspot.com/