wtorek, 2 kwietnia 2013

ROZDZIAŁ 4

*dzień kwalifikacji* 

Dzisiaj wstałam jakoś dziwnie wcześnie,  to pewnie przez stres przed kwalifikacjami. Siedziałam na łóżku i bawiłam się telefonem. Nagle drzwi się otworzyły i usłyszałam woow.
- Ty już wstałaś i gotowa jesteś, a myślałem, że będę musiał Cię budzić ! - powiedział zdziwiony Kamil.
- Niespodzianka ! - krzyknęłam, po czym zaczęłam się śmiać.  
- Zadziwiasz mnie siostro ! Dobra idziemy na śniadanie. - wyszliśmy z pokoju.

Kwalifikacje dopiero o 15.00, jest 9.45, na skocznię jedziemy o 12.30. Miałam jeszcze dużo czasu, więc postanowiłam pójść na spacer. Ubrałam się i wyszłam z hotelu. Zrobiłam kilkanaście kroków i nagle usłyszałam, że mnie ktoś mnie woła. Odwróciłam się i zobaczyłam jak w moją stronę biegnie Krzysiu.
- Gdzie idziesz ? Mogę iść tam z tobą ? - zapytał z uśmiechem na twarzy.
- Idę na spacer i tak, możesz mi towarzyszyć. - odpowiedziałam i ruszyliśmy do przodu. Szliśmy tak chwilę w milczeniu. Nagle Titus się zatrzymał, więc ja też stanęłam.
- Stało się coś ? - spytałam się z uśmiechem. 
- Muszę Ci coś powiedzieć. - popatrzył na mnie i podszedł bliżej.  - No, bo... ten... noo- zbliżył się jeszcze bardziej i mnie pocałował. Na początku odwzajemniłam pocałunek, ale po chwili się odsunęłam. Popatrzyłam na niego i pobiegłam w stronę hotelu.

Nadszedł czas wyjazdu na trening. W busie zawsze siadałam z Titusem,  dzisiaj nie mogłam i usiadłam z Kamilem. 
- Ej, Aga co wyście się pokłócili, że usiadłaś z Kamilem. - zapytał Piotrek.
- Yyyyy... no nie, a co już z braciszkiem kochanym nie mogę usiąść. - uśmiechnęłam się. Niby jeden głupi pocałunek, a czułam się strasznie.
Po przyjechaniu na miejsce od razu poszłam na rozgrzewkę. Biegałam po wiosce skoczków i zastanawiałam się dlaczego uciekłam. Jest on dla mnie bardzo ważny, jest moim najlepszym przyjacielem i nie chciałam go stracić, ale jednak czułam do niego coś więcej.  Przeklęta miłość zawsze pojawia się w najmniej spodziewanym momencie. Dobra Agnieszka nie myśl już o tym musisz się skupić na rozgrzewce, potem na serii próbnej i kwalifikacjach.
W serii próbnej niestety zepsułam skok. W kwalifikacjach trzeba się postarać,  żeby dostać się do konkursu i debiut uznać za udany. Przed kwalifikacjami złapał mnie Kamil, który widział,  że się coś ze mną dzieje.
- Dobra Agnieszka widziałem, że jest coś nie tak. Może chcesz pogadać ?
- Nie,  dzięki, zaraz kwali i nie chce teraz o tym myśleć, sorki. - powiedziałam i poszłam w stronę wyciągu. 
Stałam na górze i czekałam na moją kolej. Na tę chwilę udało mi się wyrzucić wszystko z głowy, byłam bardzo skupiona na skoku. Dziewczyna, która skakała przede mną ruszyła. Poczekałam ,  aż wyląduje i usiadłam na belkę.  W mojej głowie pojawiło się tak jak na wczorajszym treningu wiele dziwnych myśli. Czułam, że to dobrze. Jak trener machnął flagą, odbiłam się od belki i totalnie się odcięłam, można powiedzieć,  że 'obudziłam' się dopiero po lądowaniu. 
Podniosłam narty i popatrzyłam na tablice z wynikami, pokazała się jedynka. Z uśmiechem na twarzy poszłam stanąć na miejsce lidera.  Stałam tam przez jakiś czas, dopiero po jakimś czasie zmieniła mnie inna skoczkini. Udało mi się zakwalifikować,  bardzo się cieszyłam. Dzisiaj jeszcze chłopcy mają kwalifikacje,  więc sobie jeszcze trochę poczekam. Może kwali pooglądam z Caro ? Tak dobry pomysł i pogadam z nią o nim.
Siedziałam w naszym domku, nagle ktoś zapukał i bez słowa wszedł.
- Cześć,  dawno Cię nie widziałam ! - powiedziała śmiejąc się Caroline.
- Hej, no ogólnie strasznie mało czasu ze sobą spędzamy.
 - Co ty taka smutna ?
- Ja ? Smutna ? Nie.
- No przecież wiem, że masz coś na sumieniu.
- Nie, spoko jest serio. Idziemy patrzeć jak skaczą ?
- Dobra. Ale wiedz, że ja wiem, że coś się dzieje i to z ciebie wyciągnę. - i poszłyśmy w stronę trybun.
Ztchórzyłam. Z jednej strony chciałam jej powiedzieć o pocałunku, a z drugiej strony wolałam, żeby na razie zostało to pomiędzy mną, a Krzyśkiem.
Do konkursu, oczywiście zakwalifikowali się wszyscy czyli cała siódemka jutro skacze. Ja, Piotrek,  Maciek,  Stefan, Dawid, Kamil i Krzysiu.

_____________________________________
Dziękuję  moim obserwatorom (czyli jednej osobie) za to, że jej się chce to czytac i za miłe komentarze. ;)
Próbowałam zrobić coś "romanic" wyszedł taki jakby foch xd
Pisząc ten rozdział, nie wiem czemu myślałam o Kamilu w stroju różowego króliczka.
HAH jestem głupia ! xd

.

4 komentarze:

  1. Dziękuję ! ;*
    Chętnie poczytam !

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czemu pominęłam tego bloga w kolejce do czytania. Pewnie za dużo blogów czytam ^^ Ale korzystając z chwilę wolnego czasu mam czas by nadrobić zaległości ^^
    Muszę Cię Nessi (od razu przypomina mi się Twilight) xD
    bardzo pochwalić za Twój styl, zainteresowałaś mnie opowiadaniem!
    Kibicuję tutejszym bohaterom i zamierzam wpadać na bieżąco. Dodaję Cię do linków i obserwatora ^^ :)
    Naprawdę przepraszam za moje gapiostwo ^^

    Pozdrawiam i życzę weny!

    http://milosci-nie-oszukasz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń